Ceny abonamentów na oprogramowanie poszły w 2024 roku w górę o 12,2% – ponad cztery razy bardziej niż ogólna inflacja na poziomie 2,7%, jak wynika z zestawienia podwyżek SaaS przygotowanego przez SaaStr. Dla integratora, który utrzymuje signage na setkach ekranów, opłata rosnąca w takim tempie to dobry powód, żeby rozejrzeć się za oprogramowaniem, którego cennika nikt nie podniesie z dnia na dzień. Ta droga prowadzi do open source, a w digital signage – w pierwszej kolejności do Xibo. Rozwijane od ponad 15 lat, z blisko 49 000 klientów w 186 krajach, instaluje się na serwerze, który w pełni kontrolujesz, i to bez żadnej opłaty licencyjnej. Szukanie alternatywy dla Xibo brzmi więc jak dziwny pomysł.

Masz już darmowe rozwiązanie na własny serwer, które podsuwa ci każde inne zestawienie – więc czego właściwie miałbyś jeszcze szukać? Odpowiedź przychodzi, kiedy ekrany trafiają na ściany. Darmowe pobranie to nie to samo, co darmowe utrzymanie: odtwarzacze, które napędzają sprzęt Samsunga, LG i większość urządzeń z Androidem, są licencjonowane za każde urządzenie, licencja AGPL ogranicza to, co możesz dobudować i zachować dla siebie, a ktoś z twojego zespołu ma teraz na głowie serwer Docker o drugiej w nocy. Dla integratora, który przekroczył kilkadziesiąt ekranów, najlepsza alternatywa dla Xibo to system CMS do digital signage na własność: bez opłaty za każdy odtwarzacz, bez zobowiązań copyleft wobec kodu, który dopiszesz, i z realnym wsparciem producenta zamiast weekendowego projektu. Poniżej pokazujemy, co Xibo daje, gdzie kryją się jego koszty i w którą z trzech stron możesz stąd pójść.

Możliwości Xibo i prawdziwy koszt

Nie da się wybrać alternatywy dla Xibo, dopóki nie przyzna się uczciwie, w czym Xibo jest dobre – a jest dobre w wielu aspektach. To kawał solidnego oprogramowania do digital signage – tyle że jego prawdziwe koszty są dobrze schowane i nie znajdziesz ich tam, gdzie pobierasz program.

Mocne strony Xibo jako CMS-a do signage

Xibo zaprojektowano tak, jak myśli się w branży nadawczej. Układ (layout) to płótno podzielone na regiony, w każdym regionie odtwarza się playlista, a każdy jej element to widget z jednego z ponad czterdziestu modułów. Do tego dochodzi harmonogram: prawdziwy podział emisji na pory dnia, reguły pierwszeństwa, gdy zderzają się dwa zdarzenia, oraz kampanie reklamowe, w których podajesz potrzebną liczbę emisji, a CMS sam układa grafik, który je zrealizuje. To, co tańsze narzędzia pomijają, Xibo traktuje poważnie:

  • DataSets zamieniają CMS w małą bazę danych. Wiersze wczytujesz ręcznie, z pliku CSV albo ze zdalnego źródła, a potem wiążesz je z układem – dzięki temu menu albo tablica z cenami odświeża się sama, wprost z danych, bez przerabiania całego projektu.
  • Proof of play zapisuje, co i kiedy się wyświetliło, w zestawieniach godzinowych lub dziennych. To ten rejestr, o który prędzej czy później poprosi każdy reklamodawca albo właściciel powierzchni.
  • Synchroniczne odtwarzanie trzyma ścianę wideo w zgraniu co do kilku milisekund, a ekrany podrzędne meldują się przez ekran wiodący, żeby odciążyć serwer.
  • Udokumentowane REST API, foldery, grupy użytkowników i uprawnienia do poszczególnych funkcji pozwalają podzielić jedną instancję między zespoły i klientów.

Funkcja po funkcji Xibo spokojnie staje w jednym rzędzie z płatnymi platformami, które co miesiąc kosztują konkretne pieniądze. Haczyk nie leży w możliwościach.

Czy jesteś zainteresowany alternatywą dla Xibo?
Zostaw swój email, a odezwiemy się do Ciebie!

Model licencji na odtwarzacze Xibo

Tu zwykle pojawia się zaskoczenie. CMS jest darmowy – naprawdę darmowy, wydany na licencji AGPL; uruchomisz go na dowolnej liczbie ekranów, nie płacąc Xibo ani grosza – a odtwarzacze na Windows i Linux również nie kosztują nic. Płaci się dopiero za oprogramowanie, które działa na sprzęcie używanym w większości instalacji signage. Odtwarzacze Xibo na Androida, Samsung Tizen i LG webOS są komercyjne, licencjonowane za każde urządzenie, i płacisz za nie niezależnie od tego, czy darmowy CMS trzymasz u siebie, czy nie.

W przeliczeniu na jeden ekran kwoty wyglądają na drobne i właśnie dlatego umykają na etapie pilotażu:

OdtwarzaczLicencjaJednorazowo (wieczysta)Abonament
Windows / LinuxOpen source (AGPLv3)BezpłatnieBezpłatnie
AndroidKomercyjna, za urządzenieod ~28 $~18 $/rok lub 1,50 $/mies.
Samsung TizenKomercyjna, za urządzenieod ~85 $~72 $/rok lub 6 $/mies.
LG webOSKomercyjna, za urządzenieod ~85 $~72 $/rok lub 6 $/mies.
Model licencji na odtwarzacze Xibo

Licencja wieczysta trochę to łagodzi – płacisz raz i masz ją na własność – ale każda kolejna duża wersja to znów wydatek na każde urządzenie, a każdy komercyjny odtwarzacz co 30 dni łączy się z serwerem licencyjnym Xibo, chyba że dokupisz moduł offline za 150 £. Wolisz w ogóle nie hostować? Xibo in the Cloud wlicza dostęp do odtwarzacza w abonament za ekran – od 3,50 £ miesięcznie wzwyż, przez plany Business i Enterprise. Tak czy inaczej opłata, przed którą uciekałeś do open source, nadal się nalicza – tyle że przeniosła się z CMS-a na odtwarzacze.

Powody, dla których integratorzy szukają alternatywy dla Xibo

Kiedy zliczysz te wszystkie pozycje, widać pewną prawidłowość. Integrator rzadko sięga po alternatywę dla Xibo z powodu brakującej funkcji. Zwykle chodzi o trzy koszty, które rosną wraz z wdrożeniem, zamiast maleć.

Licencje za odtwarzacz, które rosną wraz z flotą

Przy jednym ekranie te dwadzieścia osiem dolarów za odtwarzacz na Androida to grosze. Ale weź 300 ekranów i dołóż płatną aktualizację co kilka lat, a nagle masz stały wydatek, który wraca bez końca i nie zostawia ci niczego na własność. Za ekrany Samsunga i LG zapłacisz mniej więcej trzy razy tyle. To czysty czynsz za to, żeby twoje własne ekrany dalej działały – a przy dużej flocie zaczyna to uwierać.

Integracja SSP z CMS-em - alternatywa BroadSign
Czytaj więcej: Integracja SSP z CMS-em, czyli jak połączyliśmy BroadSign i IMS Sensory Media

Bariera copyleft w licencji AGPLv3

Drugi koszt jest natury prawnej i dotyka integratorów o największych ambicjach. CMS Xibo działa na licencji AGPL, a ta zawiera zapis, którego większość licencji open source nie ma: klauzulę o korzystaniu przez sieć. Zmodyfikuj CMS i udostępnij go klientom przez internet, a jesteś winien tym klientom kod źródłowy swoich zmian. Uruchom Xibo bez zmian i nic nie jesteś winien. Problem pojawia się wtedy, gdy tworzysz to, co wyróżnia twoją ofertę – własny panel, integrację z rezerwacjami, podpięcie do rozliczeń – i wystawiasz to jako usługę, bo takiej pracy nie da się już zatrzymać dla siebie.

  • Zgodne z AGPL – hostowanie niezmienionego Xibo dla klientów, konfigurowanie go oraz sprzedaż własnego wdrożenia i wsparcia wokół niego.
  • Czego nie zachowasz dla siebie – modyfikowanie CMS-a i udostępnianie zmienionej wersji klientom przez sieć bez publikowania własnych zmian.

Dla resellera, który chce mieć produkt pod własną marką i na wyłączność, ta granica pojawia się wcześnie. Xibo oferuje wprawdzie tryb white-label – zmiana brandingu odtwarzacza kosztuje 150 £ za markę – ale to tylko szyld; kod pod spodem zostaje ten sam. To potężne oprogramowanie, na którym da się zbudować biznes – ale nie takie, które dyskretnie przerobisz na własne.

Ciężar samodzielnego hostingu i nauki obsługi

Trzeci koszt płacisz czasem pracy zespołu. Samodzielny hosting Xibo oznacza uruchamianie go w Dockerze, pilnowanie łatek, tworzenie kopii zapasowych i wyłączanie CMS-a przy każdej większej aktualizacji. Wsparciem jest forum społeczności – chyba że masz plan w chmurze. A system jest na tyle rozbudowany, że nowi użytkownicy to odczuwają: ocena łatwości obsługi Xibo na Capterrze wynosi 4,1 na 5, najniżej ze wszystkich jego not, a recenzenci wspominają o stromej krzywej uczenia i „wielu krokach, żeby zrobić coś prostego". Dla dwuosobowego integratora to obciążenie oznacza konkretne pieniądze i tłumaczy, dlaczego nawet firma już działająca na Xibo rozważa przeprowadzkę. Samo takie przejście, bez wysyłania technika do każdej lokalizacji, to osobna sztuka – pisaliśmy o niej w poradniku o zdalnej migracji.

Trzy rodzaje alternatywy dla Xibo

Co zatem zastępuje Xibo? Wpisz tę frazę w wyszukiwarkę, a dostaniesz listy innych darmowych narzędzi – jedną z trzech możliwych odpowiedzi, i często najmniej przydatną. Prawdziwe opcje dzielą się według tego, ile chcesz mieć na własność, a ile samodzielnie obsługiwać.

Trzy sposoby na zastąpienie Xibo
Porównanie sposobów na zastąpienie Xibo

Inny projekt open source

Najbliższy wybór to inny projekt open source. Najpopularniejszy jest Anthias, dawne Screenly OSE: odtwarzacz na Raspberry Pi, który zapętla treść na jednym ekranie przy niemal zerowej konfiguracji. Obok są PiSignage i info-beamer, ten drugi ulubieniec programistów lubiących skryptować ściany wideo w Lua. Cała trójka jest lżejsza od Xibo – i to jednocześnie zaleta, i ograniczenie, bo żadne z tych narzędzi nie dorównuje Xibo głębią harmonogramów, funkcją DataSets ani zarządzaniem wieloma ekranami. Wymieniasz możliwości na prostotę i zostajesz z samodzielnym hostingiem, od którego chciałeś odejść. Nasze zestawienie najlepszych narzędzi open source do signage porównuje je szczegółowo. Jako alternatywa dla Xibo sprawdzą się przy małej instalacji, gdzie jest inżynier, którego bawi majsterkowanie.

Komercyjna platforma SaaS

Można też pójść w drugą stronę i w ogóle przestać cokolwiek hostować. Yodeck, OptiSigns, ScreenCloud i Rise Vision to chmurowe platformy, które integrator spotyka najczęściej, i faktycznie są proste: ekran rusza w jedno popołudnie, dostawca aktualizuje wszystko sam, a wsparcie odbiera telefon. Ceną jest powrót do abonamentu za ekran na cudzej infrastrukturze, gdzie plan rozwoju i termin kolejnej podwyżki są poza twoją kontrolą. Dla klienta, który nigdy nie chciał serwera, to często słuszna odpowiedź. Jako alternatywa dla Xibo rozwiązuje kłopot z utrzymaniem, ale znów otwiera problem stałego kosztu – tego samego, przed którym być może uciekałeś z Xibo.

profile_image
Umów konsultację
Wybierz termin i umów się na darmową konsultację ze Sławomirem Wiluszem
Calendly right-arrow

Dedykowany CMS na własność

Trzecią ścieżkę zestawienia pomijają, bo nie prowadzi do żadnego produktu, który dałoby się podlinkować. Zamawiasz CMS stworzony pod twój biznes i masz go w całości na własność. Plasuje się pomiędzy dwiema poprzednimi: daje kontrolę on-premise i – jak open source – uwalnia od opłat za ekran, a do tego dokłada gotowe funkcje i porządne wsparcie komercyjnej platformy – bez żadnych zobowiązań AGPL, bo kod jest twój od samego początku. Odtwarzacz napisany dla ciebie działa natywnie na sprzęcie z Tizenem, webOS-em czy Androidem, bez licencji za urządzenie należnej Xibo czy komukolwiek innemu. Nasz tekst o gotowym kontra dedykowanym oprogramowaniu do signage rozkłada rachunek „zbudować czy kupić" na czynniki pierwsze. Dla integratora, który odsprzedaje signage albo prowadzi rosnącą flotę, to właśnie ta alternatywa dla Xibo zmienia całą kalkulację: płacisz raz i masz na własność platformę, którą możesz oznaczyć własną marką, rozbudować i zatrzymać, zamiast wynajmować prawo do uruchamiania własnych ekranów.

Własny CMS, który dorównuje Xibo

Własna platforma opłaca się tylko wtedy, gdy na co dzień robi to samo, co Xibo. Rozstrzygają to dwa pytania: czy dedykowany system dorówna zakresowi funkcji i przy jakiej wielkości floty rachunek wychodzi na plus.

Funkcje, które musi pokryć dedykowany system

Klienci nigdy nie kupowali „Xibo". Kupowali to, co dzięki niemu osiągają, i właśnie to musi przetrwać zmianę. Wiarygodny system musi pokryć ten sam zakres:

  • treści w wielu formatach z prawdziwym edytorem szablonów, a nie samym formularzem wgrywania plików
  • harmonogram z podziałem emisji na pory dnia i strefami czasowymi osobno dla każdej lokalizacji
  • układy wielostrefowe i synchroniczne odtwarzanie na zgrupowanych ekranach
  • DataSets albo ich odpowiednik do treści opartych na danych na żywo
  • proof of play na tyle szczegółowy, żeby dało się na jego podstawie wystawiać faktury
  • udokumentowane API, role użytkowników i multi-tenancy, żeby jedna instancja bez problemu obsługiwała wielu klientów

Jeśli to wszystko masz, jesteś na równi z Xibo. Powód, żeby mieć na własność, a nie wynajmować, widać w tym, co możesz dołożyć od siebie: połączenie z systemem POS, ERP albo rezerwacyjnym klienta, podpięcie emisji reklam pod to, jak dana sieć zarabia. Zrobiliśmy dokładnie to, kiedy wpięliśmy programmatic SSP w platformę signage klienta – a taką pracę gotowy produkt najwyżej odnotuje jako życzenie i nigdy jej nie wdroży.

CMS do zarządzania mediami - IMS Sensory Media
CMS do zarządzania mediami - IMS Sensory Media

Próg opłacalności i sygnały, że czas budować własny CMS

Jeśli chodzi o koszt, uczciwa odpowiedź zależy od skali i od tego, jak długo ekrany pozostają włączone. Dedykowany CMS wycenia się według funkcji, a nie liczby ekranów, więc kiedy już powstanie, dołożenie kolejnych ekranów kosztuje niemal nic. Xibo działa odwrotnie: sam CMS nic nie kosztuje, ale licencje na odtwarzacze, aktualizacje oraz twój czas na hosting albo abonament w chmurze rosną razem z flotą. Gdzieś powyżej kilkuset ekranów rachunek się odwraca: własna platforma z roku na rok wychodzi taniej, bo po stronie Xibo wciąż wracają opłaty licencyjne i abonamentowe.

Pozostanie przy Xibo bywa słuszne częściej, niż przyzna to jakikolwiek dostawca. Zostań przy nim, gdy flota jest mała, treść prosta, masz zasoby, żeby go hostować, a ograniczenia AGPL nigdy nie dają o sobie znać. Poważnie rozważ budowę własnego systemu, gdy:

  1. flota jest duża albo rośnie, a licencje na odtwarzacze i hosting zamieniły się w wyraźną pozycję w budżecie
  2. odsprzedajesz signage i chcesz mieć produkt pod własną marką, którego AGPL nie pozwoli ci zatrzymać na Xibo
  3. potrzebujesz integracji albo obsługi sprzętu, jakiej nie daje żadne gotowe narzędzie
  4. platforma jest częścią twojej oferty dla klientów, więc to ty powinieneś wyznaczać jej plan rozwoju

Dwa z tych punktów lub więcej i budowa zwykle zwraca się w jednym cyklu wymiany sprzętu. Wybór partnera znaczy wtedy tyle samo, co wybór platformy – piszemy o tym w poradniku, jak wybrać firmę produkującą oprogramowanie do digital signage. Alternatywa dla Xibo zaczyna się opłacać w jednym momencie: kiedy z pozornie darmowego oprogramowania narosły już opłaty za każde urządzenie, ograniczenia licencji copyleft i koszty utrzymania serwera. Własna platforma oddaje ci wtedy kontrolę nad wszystkimi trzema naraz.

Tworzenie CMS do Digital signage
Sprawdź nasze usługi: Tworzenie CMS do Digital Signage

FAQ – alternatywa dla Xibo

Czy Xibo jest darmowe?

CMS tak, podobnie jak odtwarzacze na Windows i Linux – wszystko na licencji AGPL, bez limitu ekranów. Płatne robi się dopiero uruchomienie Xibo na sprzęcie, którego używa większość instalacji signage. Odtwarzacze na Androida, Samsung Tizen i LG webOS są komercyjne i licencjonowane za urządzenie, a Xibo in the Cloud to płatny abonament liczony za ekran. Xibo pobierzesz i postawisz u siebie za darmo, a koszt zaczyna się, gdy wdrażasz je na dużą skalę na komercyjnych ekranach.

Ile kosztują licencje na odtwarzacze Xibo?

Licencje na odtwarzacze wycenia się za urządzenie, w wariancie jednorazowym albo abonamentowym:

  • Android – od około 28 $ za urządzenie jako licencja wieczysta lub mniej więcej 18 $ rocznie
  • Samsung Tizen i LG webOS – od około 85 $ za urządzenie wieczyście lub mniej więcej 72 $ rocznie
  • Windows i Linux – bezpłatnie

Licencja wieczysta obejmuje drobne aktualizacje, natomiast przejście na kolejną dużą wersję jest płatne ponownie. Xibo już wcześniej zmieniało ten cennik, więc potwierdź aktualne kwoty w sklepie Xibo, zamiast traktować je jako stałe.

Jaka jest najlepsza alternatywa dla Xibo w open source?

Przy jednym ekranie albo kilku zwykle wybiera się Anthias (dawne Screenly OSE) – odtwarzacz na Raspberry Pi, który stawia się znacznie szybciej niż Xibo. Warto też spojrzeć na PiSignage i info-beamer, ten drugi zwłaszcza wtedy, gdy masz programistów chętnych skryptować treść. Licz się ze spadkiem możliwości, ale i ceny, bo żadne z tych narzędzi nie dorównuje Xibo głębią harmonogramów i obsługi wielu ekranów. Nasze porównanie signage open source zestawia je obok siebie.

Czy mogę odsprzedawać Xibo lub sprzedawać je pod własną marką?

Owszem, w pewnych granicach. Odsprzedaż hostingu i wsparcia wokół niezmienionego Xibo jest dozwolona, a samo Xibo sprzedaje opcję white-label, dzięki której umieszczasz swój branding na odtwarzaczu za 150 £ od marki. AGPL blokuje co innego: modyfikowanie CMS-a, oferowanie go klientom jako usługi i zatrzymywanie tych zmian dla siebie. Dla resellera, którego wartością jest dedykowana platforma pod własną marką, właśnie to ograniczenie popycha go w stronę CMS-a na własność.

Czy Xibo trzeba hostować samemu, czy jest wersja w chmurze?

Są obie drogi. Darmowy CMS możesz postawić na własnym serwerze – wtedy Docker, aktualizacje i kopie zapasowe spadają na twój zespół – albo zapłacić za Xibo in the Cloud, które zaczyna się od 3,50 £ za ekran miesięcznie i zdejmuje hosting z twoich barków. Samodzielny hosting znosi abonament, ale dokłada utrzymanie; chmura znosi utrzymanie, lecz przywraca opłatę za ekran. Żadna z tych dróg nie usuwa licencji za urządzenie na odtwarzacze z Androidem, Tizenem i webOS.

Czy dedykowany CMS opłaca się bardziej niż Xibo?

Zależy od skali – jak każda decyzja „zbudować czy kupić". Poniżej kilkudziesięciu ekranów albo tam, gdzie masz ludzi, których praca z Xibo cieszy, dedykowany CMS trudno uzasadnić. Powyżej kilkuset ekranów albo gdy odsprzedajesz signage, a AGPL blokuje produkt, który chcesz sprzedawać, jednorazowa licencja na własność zwykle kosztuje mniej w całym cyklu życia i całkowicie usuwa opłatę za urządzenie. Ten próg opłacalności to uczciwy sprawdzian, czy warto zamawiać alternatywę dla Xibo.