Przez dziewięć dni Polska liczyła te same cyfry. Akcja Cancer Fighters x Łatwogang zakończyła się 26 kwietnia 2026 roku wynikiem ponad 257 milionów złotych – największą zbiórką w historii polskiego internetu, z wynikiem zbliżonym do ostatniego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. A nie jest to kwota finalna, bowiem zbiórka dalej trwa, a niedługo rozpoczną się także aukcje przedmiotów przekazanych na ten cel. Dokładną kwotę można sprawdzić na oficjalnej stronie akcji, a żeby dorzucić się do akcji należy wejść na siepomaga.pl.

W tym samym czasie, kiedy widzowie streamu na YouTubie wpłacali swoje 5, 50 i 5000 złotych, kody QR akcji Cancer Fighters pojawiły się na ekranach w warszawskim metrze, na ulicach największych miast, na kioskach w restauracjach Popeyes i na panelach przy kasach w Żabce. Polska branża digital signage włączyła się w akcję bez briefu, bez kontraktu reklamowego i w czasie, w którym normalnie pisze się dopiero pierwszy slajd kampanii.

Akcja Cancer Fighters x Łatwogang w skrócie

Zanim opowiemy, co dokładnie pojawiło się na ekranach, krótko o samej akcji – bo bez tego kontekstu nie da się dobrze zrozumieć, dlaczego to wszystko zagrało.

Skąd to się wzięło – piosenka Bedoesa i Mai

Na początku był utwór. „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” – piosenka, którą raper Bedoes 2115 nagrał z 11-letnią Mają Mecan z Oławy, podopieczną Fundacji Cancer Fighters chorującą na białaczkę. Forma „dissu” została odwrócona: zamiast atakować innego artystę, autorzy adresują utwór do choroby. Piosenka błyskawicznie rozeszła się po polskim internecie i otworzyła drogę do tego, co stało się później.

9 dni streamu, który zatrzymał polski internet

17 kwietnia 2026 roku youtuber Piotr „Łatwogang” Hancke uruchomił stream pod hasłem „Słucham 9 dni dissu na raka, żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters”. Transmisja trwała nieprzerwanie aż do 26 kwietnia. W ciągu tych dziewięciu dni przez mieszkanie Łatwoganga przewinęły się dziesiątki celebrytów, sportowców i twórców internetowych, m.in. Robert Lewandowski, Iga Świątek, Adam Małysz, Wojciech Szczęsny, Doda, Mata, Cezary Pazura czy Krzysztof Stanowski, a pośrednio w akcji udział wzięli Lamine Yamal z FC Barcelony czy Chris Martin z Coldplay. Końcowy wynik – ponad 257 milionów złotych dla Fundacji Cancer Fighters – uplasował akcję obok największych charytatywnych zrywów w historii Polski.

Sześć sieci ekranów po stronie Cancer Fighters

To, co naprawdę odróżniło tę zbiórkę od innych, to skala obecności w przestrzeni offline. W tym samym tygodniu, w którym akcja rozpędzała się w mediach społecznościowych, na ekranach reklamowych w całej Polsce zaczęły pojawiać się kody QR prowadzące prosto do zbiórki. Decyzje o emisji zapadały w godzinach, nie w tygodniach. Poniżej sześć sieci, które dołączyły do akcji Cancer Fighters.

STRÖER Polska – metro warszawskie i ulice

STRÖER jest wyłącznym operatorem powierzchni reklamowych w warszawskim metrze i jednym z największych graczy DOOH w Polsce, z około 2 000 ekranów cyfrowych w całym kraju i kilkunastoma tysiącami powierzchni OOH ogólnie (STRÖER Polska). Przez kilka dni to właśnie peronowe ekrany metra i uliczne nośniki STRÖER pokazywały kod QR akcji Cancer Fighters obok regularnych spotów reklamowych.

Z perspektywy pasażera to był idealny moment styku: stoisz na peronie, czekasz dwie minuty na pociąg, masz telefon w ręku, masz uwagę. Kod QR po drugiej stronie torów to różnica między „przeczytałem o akcji w internecie” a „już wpłaciłem”. Metro warszawskie obsługuje miliony pasażerów tygodniowo i jako kanał komunikacyjny należy do najgęstszych w Polsce – włączenie tej sieci w akcję Cancer Fighters dało zasięg, którego nie kupiłaby żadna szybka kampania reklamowa.

Cancer Fighters w metrze. Źródło: Linkedin - STRÖER Polska
Cancer Fighters w metrze. Źródło: Linkedin – STRÖER Polska

Screen Network – 20 tysięcy LED-ów i licznik na żywo

To była zdecydowanie najbardziej spektakularna część offline’owej obecności akcji. Sieć 20 000 ekranów LED Digital Network SA (Screen Network) emitowała kody QR Cancer Fighters w największych miastach Polski – w Warszawie (m.in. okolice Dworca Centralnego i Hotelu Prezydenckiego), Poznaniu, Trójmieście i Katowicach.

Najciekawszy techniczny szczegół: na wybranych ekranach obok kodu QR pojawiał się licznik aktualnej kwoty zbiórki, aktualizowany na żywo. Przechodzień widział nie statyczną grafikę z apelem o pomoc, ale kwotę, która rośnie w czasie rzeczywistym. To moment, w którym ekran reklamowy przestaje pełnić funkcję plakatu i zaczyna działać jak żywy wskaźnik społecznego zaangażowania – tylko, że zamiast pogody pokazuje, ile osób właśnie wpłaciło. Element, który zwykle obsługuje się przez API i mechanizmy automatyzacji znane z trendów digital signage na 2026, tutaj posłużył do wzmocnienia poczucia, że dzieje się coś naprawdę dużego.

Agnieszka Godlewska, prezes Digital Network SA, podkreślała w komunikacie, że ekrany cyfrowe w przestrzeni miejskiej to dziś jeden z kluczowych kanałów szybkiej i skutecznej komunikacji w sprawach społecznych. W przypadku akcji Cancer Fighters teza ta dostała dowód empiryczny.

Cancer Fighters na ekranach w mieście. Źródło: Linkedin - Screen Network
Cancer Fighters na ekranach w mieście. Źródło: Linkedin – Screen Network

Jet Line – ekrany MORE w sześciu miastach

Jet Line operuje siecią ekranów DOOH MORE w sześciu największych miastach Polski – Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Trójmieście i Łodzi. Ich nośniki, dostępne także w modelu programmatic, zostały podstawione pod akcję Cancer Fighters w trakcie trwania zbiórki. Dzięki temu kody QR pojawiały się na ekranach przy ruchliwych ulicach i punktach komunikacyjnych w samym sercu największych aglomeracji.

Z punktu widzenia osoby, która chciała wesprzeć zbiórkę z poziomu chodnika, sieć Jet Line była jednym z tych miejsc, gdzie kod QR rzucał się w oczy w czasie spaceru, drogi z pracy lub krótkiej przerwy – czyli w momentach, w których ludzie najczęściej sięgają po telefon i tak.

AMS SMART OOH – sieć w przestrzeni publicznej

AMS jest jednym z najstarszych operatorów outdoorowych w Polsce, z ofertą SMART OOH łączącą klasyczne nośniki ze stopniowo cyfryzowanym otoczeniem miejskim. Ekrany AMS na przystankach i w kluczowych punktach miast również znalazły się wśród tych, na których pojawił się kod QR Cancer Fighters. To kolejna warstwa zasięgu, tym razem mocno powiązana z codziennym ruchem pieszym i transportem publicznym – ten sam pasażer, który widział apel na peronie metra, mógł zobaczyć go ponownie na przystanku autobusowym czy słupie w centrum.

Źródło: Linkedin - AMS SMART OOH
Źródło: Linkedin – AMS SMART OOH

Żabka – ponad 1 500 ekranów Żabka Ads w sklepach

Tu akcja Cancer Fighters przesunęła się z ulicy do sklepu. Żabka uruchomiła w 2025 roku własną sieć retail mediów Żabka Ads, na którą składa się ponad 1 500 ekranów cyfrowych zainstalowanych w tysiącach sklepów convenience w całej Polsce. Przez kilka dni te same ekrany, na których normalnie wyświetlane są oferty produktowe, pokazywały kod QR prowadzący do zbiórki Cancer Fighters.

To moment styku zupełnie inny niż w metrze czy na ulicy. W Żabce stoisz w kolejce do kasy z hot-dogiem, masz w ręku telefon i kartę płatniczą. Wyciągnięcie kamery, zeskanowanie kodu i wpłacenie kilkudziesięciu złotych mieści się w trzydziestu sekundach. Tysiące codziennych mikro-decyzji zakupowych zamieniają się wtedy w tysiące mikro-decyzji o pomocy.

Popeyes Polska – kioski samoobsługowe w restauracjach

Popeyes był jedyną siecią restauracyjną, która dołączyła do akcji Cancer Fighters w tej formie. Kody QR pojawiły się na samoobsługowych kioskach w lokalach – tych samych, na których goście składają zamówienia. Z perspektywy klienta to ekran, przy którym i tak spędza kilka chwil, podejmując decyzję o zamówieniu. Wstawienie ekranu z kodem QR akcji Cancer Fighters obok menu sprawiło, że apel o wsparcie zbiórki znalazł się w samym środku codziennej rutyny restauracyjnej.

Sześć sieci, sześć różnych formatów ekranów, jeden kod QR i jedna sprawa – to było widać w całym kraju jednocześnie.

Co sprawiło, że ludzie naprawdę skanowali?

Sam fakt, że kod QR pojawił się na ekranie, jeszcze niczego nie załatwia. Branża DOOH od lat eksperymentuje z kodami QR i zna ich największą bolączkę: ludzie ich nie skanują. Tym razem było inaczej. Warto się przez chwilę zatrzymać nad tym, co odróżniło akcję Cancer Fighters od typowej kampanii reklamowej z kodem QR.

Moment, w którym jesteś już zatrzymany

Wszystkie sześć kanałów łączy jedna cecha: trafiają w człowieka w momencie, w którym i tak czeka. Pasażer metra czekający dwie minuty na pociąg. Klient Żabki w kolejce do kasy. Gość Popeyes, który właśnie podszedł do kiosku samoobsługowego. Przechodzień zatrzymany na czerwonym świetle obok ekranu Jet Line w centrum Warszawy. To nie są sytuacje, w których trzeba walczyć o uwagę – uwaga jest już dostępna. Wystarczy dać jej coś, na co reaguje.

Kod QR jako odruch, nie nowość

Pandemia zrobiła z kodu QR coś, czego nie zrobiła z nim cała wcześniejsza dekada – zamieniła go w odruch. Skanowanie menu w restauracji, wjazd na parking, weryfikacja biletu, płatność BLIK – każdy dorosły Polak ma dziś w pamięci ruchowej, co zrobić, kiedy zobaczy kwadracik. Akcja Cancer Fighters zagrała na tym bez tłumaczenia. Nie trzeba było uczyć ludzi technologii, wystarczyło dać im jasny powód, żeby telefon wyciągnęli.

Licznik na żywo – widać, że coś się dzieje

To, co Screen Network zrobiło z licznikiem kwoty na ekranach LED, działa na ten sam mechanizm, co paski na żywo w transmisjach WOŚP. Liczba, która rośnie na twoich oczach, jest najsilniejszą formą społecznego dowodu, jaką da się pokazać na ekranie. Przechodzień widzi, że nie jest pierwszą osobą, która myśli o pomocy – jest kolejną z setek tysięcy. Statyczny plakat z prośbą „wesprzyj zbiórkę” nigdy tak nie zadziała.

trendy dooh i digital signage
Top 6 trendów Digital Signage na 2026 rok – Czytaj więcej

Branża, która stanęła po jednej stronie

To, co zdarzyło się w polskim DOOH i retail mediach w drugiej połowie kwietnia 2026, jest warte zapamiętania. Każda z sześciu sieci – STRÖER Polska, Screen Network, Jet Line, AMS SMART OOH, Żabka Polska, Popeyes Polska – podjęła decyzję o emisji kodu QR akcji Cancer Fighters bez umowy reklamowej, bez briefu klienta, bez gwarancji ROI. W kategoriach biznesowych można by powiedzieć, że żadna z tych firm nie miała powodu, żeby to zrobić. Zrobiły jednak wszystkie, bo był jeden powód, ten sam dla każdej.

Brawa dla wszystkich, którzy w ciągu kilku godzin zdecydowali, że ich ekrany pracują dla Cancer Fighters. Tak wygląda branża, która umie stanąć po jednej stronie.

FAQ – Cancer Fighters

Ile zebrała akcja Cancer Fighters x Łatwogang?

Łącznie w trakcie 9-dniowego streamu Łatwoganga akcja Cancer Fighters zebrała ponad 257 milionów złotych dla Fundacji Cancer Fighters. To największa zbiórka w historii polskiego internetu, z wynikiem zbliżonym do ostatniego finału WOŚP. Środki trafią na leczenie, rehabilitację i nowoczesny sprzęt dla oddziałów onkologicznych w całej Polsce.

Na jakich ekranach pojawiły się kody QR Cancer Fighters?

Kody QR akcji Cancer Fighters były wyświetlane na sześciu sieciach ekranów cyfrowych w całej Polsce:

  • STRÖER Polska – ekrany DOOH w warszawskim metrze i na ulicach
  • Screen Network (Digital Network SA) – około 20 000 ekranów LED w największych miastach
  • Jet Line – sieć ekranów MORE w sześciu największych miastach
  • AMS SMART OOH – sieć outdoorowa w przestrzeni publicznej
  • Żabka Polska – ponad 1 500 ekranów Żabka Ads w sklepach
  • Popeyes Polska – kioski samoobsługowe w restauracjach

Kto stał za stroną technologiczną akcji?

Stronę technologiczną obsługiwały sieci operatorów DOOH i retail mediów wymienione powyżej. Każdy operator korzystał z własnego systemu zarządzania treścią – to dlatego było technicznie możliwe podmienienie kreacji na tysiącach ekranów w godzinach, a nie tygodniach. Sam stream Łatwoganga był prowadzony przez YouTube, a płatności obsługiwała siepomaga.pl wspólnie z fundacją.

Jak działał licznik kwoty Cancer Fighters w czasie rzeczywistym?

Na wybranych ekranach Screen Network, m.in. w okolicach Dworca Centralnego i Hotelu Prezydenckiego w Warszawie, obok kodu QR wyświetlano licznik aktualnej kwoty zbiórki. Liczba aktualizowała się na żywo, dzięki czemu przechodnie widzieli, jak kwota rośnie z minuty na minutę. Tego rodzaju dynamiczna treść jest możliwa dzięki integracji systemu zarządzania treścią DOOH z zewnętrznym źródłem danych przez API – ten sam mechanizm służy np. do wyświetlania pogody, kursów walut czy wyników sportowych.

Gdzie można dalej wesprzeć Fundację Cancer Fighters?

Mimo że oficjalny stream Łatwoganga zakończył się 26 kwietnia 2026 roku, Fundacja Cancer Fighters cały czas prowadzi działalność statutową. Wpłaty można nadal kierować przez profil fundacji na portalu siepomaga.pl/cancerfighters oraz przez oficjalną stronę akcji dissnaraka.cancerfighters.pl, gdzie publikowane są informacje o tym, jak dokładnie zostaną przeznaczone zebrane środki.

Czy akcja Cancer Fighters w DOOH była komercyjna?

Nie. Wszystkie sieci ekranów – STRÖER Polska, Screen Network, Jet Line, AMS SMART OOH, Żabka Polska i Popeyes Polska – udostępniły swoje powierzchnie reklamowe na potrzeby akcji Cancer Fighters bez umów reklamowych i bez kalkulacji zwrotu z inwestycji. Decyzje zapadały w godzinach od momentu, w którym akcja zaczęła nabierać tempa. Z punktu widzenia branży była to oddolna mobilizacja operatorów wokół jednej sprawy.